Warning: Creating default object from empty value in /plugins/system/nonumberelements/helpers/parameters.php on line 129
 Xavi - Barca moim życiem - recenzja - Recenzje - Kultura
"Xavi - Barca moim życiem" - recenzja
piątek, 15 czerwca 2012 07:40

Wydawnictwo Sine Qua Non idealnie trafiło z pomysłem na wydawanie książek piłkarzy „Barçy”, obecność Klubu na szczycie jest najlepszą reklamą, wielu fanów z pewnością zakupi wszystkie pozycje, by mieć na swojej półce autobiografie ulubionych graczy. I nie ma wtedy dla nich aż takiego znaczenia wydanie książki, zbyt duża czcionka zwiększająca optycznie objętość czy literówki.



„Barça moim życiem” to autobiografia Xaviera Hernándeza Creusa, którego fani piłki nożnej lepiej znają jako Xaviego. Samą biografię poprzedzają dwa teksty: Joana Vili, którego można z czystym sumieniem uznać za odkrywcę talentu Xaviego, i Tomasza Lasoty, prezesa stowarzyszenia FCB Polska. Piłkarz prostym językiem, bez wyszukanych metafor czy niepotrzebnych opisów, opowiada nam historię swojego życia, od momentu, w którym jego rodzice zdecydowali się na ślub, aż do eliminacji Ligi Mistrzów, w których Barcelona grała dwumecz z Wisłą Kraków. Dowiadujemy się jak silny wpływ na życie Xaviego miał rodzina, która sprawiła, że jest takim a nie innym człowiekiem oraz że miłość do tego Klubu „wyssał z mlekiem matki”. Poznajemy całą piłkarską karierę Xaviera, od czasu, gdy w wieku pięciu lat został zapisany do piłkarskiej szkółki w Terrasie, przez prawie wszystkie drużyny juniorskie „Blaugrany”, aż do gry w pierwszym zespole. Piłkarz wspomina o wielu osobach, które ukształtowały go podczas boiskowej kariery: kolegach z drużyny, trenerach i rywalach. Ale autobiografia Xaviego, to nie tylko piłkarska wycieczka do Barcelony, to także wiele wątków osobistych, które sprawiają, że postrzegamy go zupełnie inaczej.

Choć wiele w tej książce pozytywnych wypowiedzi, z szacunkiem zarówno wobec rywali, jak i mniej lubianych kolegów z boiska, to Xavi nie boi się przyznać także do tych gorszych momentów swojej kariery. Wspomina o zgubnym wpływie częstej zmiany trenerów i sprowadzaniu obcokrajowców, którzy byli ważniejsi niż wykorzystywanie potencjału wychowanków. Wiele razy wraca do momentu, w którym gdy tego najbardziej potrzebował, nie miał wsparcia w kibicach, nie przebierających  w słowach, by przekazać swoją niechęć piłkarzom. Takie sytuacje sprawiły, że jeden z najlepszych piłkarzy, był bardzo bliski odejścia do Milanu, a tylko pewna sytuacja sprawiła, że odrzucił świetną ofertę. I trzeba przyznać, że bardzo dobrze się stało, bo bez niego, FC Barcelona nie byłaby, tu gdzie teraz jest.
Autobiografia Xaviego to także wiele świetnych ciekawostek o znanych piłkarzach, trenerach i możliwość poznania Klubu „od środka”. Xavi miał szczęście zaczynać swoją karierę piłkarską, gdy wiele sław jeszcze nie zakończyło kariery: Zidane, Rivaldo, Guardiola czy Cocu.

Książka ma niestety także swoje minusy, wśród nich przede wszystkim czas wydania, oryginał w Hiszpanii wydany został w 2009 roku, u nas aż dwa lata później, przez co wiele wątków traci na aktualności, m.in. kwestia transferu Xabiego Alonso czy nadzieja na pozostanie Eto’o w Klubie. Sporne kwestie osobom, które nie śledzą na bieżąco poczynań „Blaugrany” wyjaśniają przypisy tłumaczki – Barbary Baradyn. Mam także zastrzeżenia do wcześniej już wspomnianej zbyt dużej czcionki i literówek, których nie zauważył korektor, większość czytelników nie zwróci na to uwagi, jednak dobrze by było zadbać o całość wydania na najwyższym poziomie.

Mimo minusów to naprawdę ciekawa i fajna książka, szczególnie dla fanów talentu Xaviego i „Blaugrany”. Bardzo dobrze, że w Polsce pojawia się coraz więcej książek o sporcie, bo wciąż jest to bardzo niszowa literatura, a przecież fanów piłki nożnej nie brakuje. Podsumowują przyjemniej ogląda się piłkarski spektakl w wykonaniu „Barçy”, ale czytanie tej książki może być dobrym przerywnikiem w czasie przerwy.



Edyta Juśkiewicz